zamotany

Egzystencjalne
przeminął
tamten czas
lecz ludzie nie wybaczyli
ciągnął się zdarzenia
za mną jak wściekły wąż

mam dzidę Leon strugał ją
powiedział masz broń
walcz póki czas

nie wiem sam
w co zaplątałem się

co za sieć
złapała mnie
jak w matni nieporadny

nie mam sił by biec
zmieniam miejsca
odlatuję na zimę
choć nie mam skrzydeł
jak młode orlę
szukam gniazd
gniazduję przez chwilę
kombinacji milion
sam przy tobie
w piersiach chowam głowę
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie