z zazdrości

Od siebie
z chciwości zdradziłeś kolegów
oczach błękitnych
widziałem świat dziwny
za pieniądze sprzedałeś życie
ze zdradą wymalowaną na policzkach

wyciągam gnata
strzał pada
upadłeś nie wstajesz
nie masz sił konasz
tacy umierają
jeśli mają kolesi za nic
z twarzą na asfalcie

mogłeś żyć w dostatku
wybrałeś drogę Judasza
zgnij ze zdradą na ustach
zgnij w podziemnym Hadesie
zapomniany bo
nie warto pamiętać śmieci
co depczą po piętach
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie