z szelestem piór

Od siebie
zadaję pytanie działam mimowolnie
czy ptaki są wolne
nieskrępowane płatem nieba

drzewa podnoszą dumnie korony
wznosi w podziękowaniu duszpasterz ramiona

dokąd wodzi droga w lesie życia wielką niewiadomą
miesza mi się całość co się chytrzy
w duszy tli się iskra
w głowie refleksje
każdy ma wewnętrzne pięć minut

w kole wszelkie dobro się zamyka
jak drzwi przed tajemnicą
przed złodziejem
czasem przed niegodziwością

mam na krańcu języka parę autentycznych zdań
coś umyka coś ginie wiesza się na klamce
ktoś łyka jaki jest sens wyczerpany nasz wiek
dobijamy do brzegu nie ma potwornych fal

ptaki są nie opodal usłysz poszum piór
5 6
87 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 7 lat temu
progres!
jaropasztii 7 lat temu
stary wiersz . trzeba się rozwijać
K
kaja-maja 7 lat temu
jak to ptaki
Sępy też drobnicę zjedzą
nawet wrony
gdy pożywienia nie zdobędą
też małym wróbelkom mózg wyżrą w:)
K
kaja-maja 7 lat temu
ptaki tez mają swojego przywódcę
zwłaszcza że ich wesele się widzi
przyloty i odloty
też kuropatwa jest ptakiem
a czy tak wysoko lata jak kaczka
czy Orzeł
czy może jak kura
pióra stroszy
mówiąc jakie to stado rozpłodowe
niczym podskubywanie gęsi w:):)
K
kaja-maja 7 lat temu
a pióra jak to pióra
choć ostrze jak stalówkę mają
wachlarzem mogą być
niczym choinka
lub mozaiką fantazji
gdy są poddatne
wraz z palmą
wachlarza pawiowego w:):)
leopard 2 7 lat temu
bez ptaków nie byłoby owadów :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie