wykorzystane noce

O sobie
gdyby nie palce u dłoni
nie zliczyłbym nocy we dwoje
dodaję mnożę przerażony

skąd siły czerpią wodę
wypatruję poranka nie mogę

krążą jak sępy wygłodniałe
w obie strony zmiennym wektorem

nienasycone noce nieprzespane
wykorzystane okazje
nie mszczą świtaniem
rozświetlone rozśpiewane

uciekasz ode mnie zadowolona
zachodem słońca jak gołębie do klatek
powracasz zakręcona zielona kochana

od nowa miętoszę słowa
makaron na uszy muza w betonach zadowolona
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
od nowa miętoszę słowa :))) ten wiersz jest niezły Jaro:)))) poprostu świetnie zagrało:)pozdro
zyga66 11 lat temu
:)...:p
jaropasztii 11 lat temu
dzięki:)pozdrawiam ciepło....
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie