wyjechane mam

O sobie
obudzony zły jak pies
czyli od zawsze tak mam
mój dom budą psią

odklejony od rzeczywistych spraw
obleczony tani ciuch wychudzony
wkradam się w miasto ciasno

tutaj trafia mnie szok w szlag

nabieram słów w usta
mówię do gościa dość
weź się w garść skończ z płaczem
wypłyńmy w przeszłość

bez empatii pełni gniewu
na skórze dreszcz pod swetrem też

serdecznie mam dość
ma wszystko i nie mam nic
prócz kilku wierszy
w zniczu na dnie trochę wódki

jakieś zdjęcia dziewczyny
okazałą prostytutką
zbudzony z pustym portfelem
w hotelu co rzec w recepcji

wyskakuję przez okno
spadam na bruk zuch

wychodzę z siebie
idę gdzieś nie pragnąc nic
prócz słów pełnych ust
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 4 lata temu
poezja
to dar życia
w ......
I
iron1 4 lata temu
poezja
to dar życia
w ......
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie