wychodzę nie wrócę

O sobie
stoję na górze wołam cię

poezjo szczęścia
poezjo bólu

wołam nie potrafię
zbyt wiele na sercu
myśli różne niebo te same

jak zmienić świat
w modłach trwam
gdy dobry Bóg
nie wysłuchuje ich

idę drogą własną drogą
porzuciłem dawne życie
luksus pełne szkło

nabrałem odwagi na taki krok
żyć w zgodzie z innymi

nie być lepszym
takim zwyczajnym podobnym naturze

kocham ludzi obrazy dookoła
wołam nikt nie słucha
nikt nie czeka jestem sam
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 4 lata temu
Dziękuję:)
D
daroskwaro69 4 lata temu
Zabrzmiało jak ostatnie pożegnanie. Chociaż się nie zabij człowieku! Daję ci plusa, który może zabrzmi jak iskierka nadziei -)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie