śniłem o życiu jak ptakiem się stać
szybować po bezkresie wśród chmur
wić gniazdo na szczycie gór
Bóg karmiłby mnie świeżym ziarnem
zerwanym w upalne sierpniowe dni
na głowie miałbym nic prócz piór
jak wolnym się stać w świecie zła
w gnieździe pisklęta karmię głodne
wyrosną na ptaki łowne
martwi mnie ten sen
na jawie jestem tylko narzędziem
szybować po bezkresie wśród chmur
wić gniazdo na szczycie gór
Bóg karmiłby mnie świeżym ziarnem
zerwanym w upalne sierpniowe dni
na głowie miałbym nic prócz piór
jak wolnym się stać w świecie zła
w gnieździe pisklęta karmię głodne
wyrosną na ptaki łowne
martwi mnie ten sen
na jawie jestem tylko narzędziem
1
0
7 odsłon