wspomina ją

O życiu
marzenia się spełniają
tak myślałem gdy ją poznałem

uczucie pielęgnowałem w ogrodzie miłości
była tak blisko
czułem jej oddech na policzku
sny zmieszane z włosami układały warkocz
w przestrzeni brakujące ogniwo dopasowałem

nie trwało to długo
milczała minuta za minutą
coś pękło
serce na pół rozłożyło dłonie

przyszedł list do niej
mówiła płakała że musi wyjechać
kupiła bilet donikąd
nigdy jej nie ujrzałem
płakałem listy słałem
sam z nadzieją na spotkanie
4 0
22 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie