wracam

O sobie
nadszedł czas
by gnioty schować głęboko w szuflady
by nikt nie odkrył ich

zamykam drzwi czasu
kadzidło się tli kilka słów modlitwy
zapach opium wypełnia pokój
drink po kościach
przesuwa się jak prąd w przewodach

ogień w kominku płonie
choć ciepłe są dni
wszystko na nowo wygładzam
wracam z jasną głową
wracam po latach do domu
który ostoją dla skołatanych myśli
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie