wieści z wioski

Od siebie
prosty chłopak z wioski
proste życie wiodę
każdego dnia obowiązki

idę w pole
pracy po horyzont
gdzie łany kończą się zaczynają nowe
niezbadane jak wyroki boskie

łąki nieskoszone już pachną sianem
przejęty jak krzyk baby
krowy niedojone ryczą mleka będzie mało
wiosna wychodzę wracam późną jesienią

czasem zjawiska opisuję wierszem
wszystko mam prócz twego uśmiechu
boli serce gdy po pracy nie czeka w domu serce

przytulony do poduchy z pierza
odmawiam dwa pacierze
ciągnie się za chwila za chwilą
jutro to samo dzień za dniem

przemijam z czasem w tym jest sens
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie