wiersz zrodzony

Od siebie
patrzysz na kartkę w kratkę
właśnie rodzi się wiersz
wers goni wers
trąca myśli gonitwa

zapisana strona
strofy ułożone w rąby
nie zdążysz przeczytać
wracasz pamięcią do wersów
do słów poety który odleciał
by nabrać sił i powiedzieć jak kocha

ludzie są bo się mijamy
jesteśmy tacy sami
biedni i mali między światami
podobnymi do zaświatów

druga strona wiersza
maluje kolorem słowa
zdanie po zdaniu
zasypiam skołatany
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie