widok z balkonu

O sobie
wychodzę na balkon zwany spacerniakiem
łączy myśli między kuchnią a światem
widzę kilka aut
szarą kostką wyłożony parking

asfaltową pędzą samochodami do kopalni
za drogą na baczność stoi ściana lasu
w pierwszych rzędach brzozy jak oficerowie
dalej dęby graby podszyt i runo zielone
pokryte mchem gdzie nie gdzie

las co kryje zwierzynę
karmi zmysły moje
co będzie gdy wytną wszystkie drzewa
nie będzie marzeń
sny staną ze zmorą za pan brat
kolorowe słońce patrzy na mnie
gdy zachodzi za borem

w kilku słowach
jednym zdaniem nie opiszę myśli kłębki
jak babie lato niesie echo

wilkiem sąsiad patrzy wykorzystać
jak zwierzę zranić
2 3
42 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
ładny masz widok w:)
Beatrice 12 lat temu
Ostatnie 2 wersy usunęłabym, nie mają związku z tematem, a widok ładny, pozdrawiam ;-)
jaropasztii 12 lat temu
takich mam sąsiadów :)
1 online · Michał
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie