weź się w garść

Od siebie
gdy wyschnął łzy na policzkach
w oczodołach dotknę do dna

każda przeliczona chwila
wciśnięta głęboko w regały

wspomnieniem odbija się od parapetów
zmoczonych chusteczek nie wyciskaj

mój ból twoim bólem
gdy nic na śniadanie
ściska od środka emocji zmiłowanie

uśmiech twój pomaga zapomnieć głód
przeżytych kilka lat już wystarczy

nie mogę się skupić gdy twarde życia skały
kuję od małego nie widzę zmiany

wytrwać do końca cztery pory co roku
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
extra ball
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie