wczoraj było dobrze

O sobie
słabym bywa świat
osłabiony prawie martwy
do nieba do Boga
wyciągam zmarszczone dłonie

proszę o lepszy dzień
proszę o słońce
proszę o drzewa cień

zielone łąki tylko tam mnie nie ma

w poszukiwaniu szczęścia gubimy się
wszystko mamy prócz tego co wyznacza świat
ludzie podnoszą poprzeczki

droga prosta staje się wyboistą trudną do przebycia
wczoraj byłem dzieckiem
dziś nieprzystosowany do noszenia namordnika
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie