walka

O życiu
otarłem palcem łzę z policzka twoich wspomień
umarłbym dla marzeń
które niosą na nieznane wody
brodzę w kałużach pełnych słów

przepowiednie nie dotyczą wyznawców voo doo

przeplatanką idę wzdłuż chodnika ciemnych brwi
zaczepiają mnie chcą bić po twarzy
wolę czekoladę od pięści

coś we mnie siedzi sztuką jest opisać
explozję uczuć wytartych w firankę

milczysz

drę koszulę bo nie mogę wyjść na ludzi
walka między duszą a ciałem
kończy się na języku
8
71 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
ten wiersz jest zajebisty
mkc47 14 lat temu
no no :)
artpla 14 lat temu
szaty zostaw w spokoju :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie