w sen głęboki

O przyjaźni
gdzie wiatr głaszcze kamienie
słońce zaglądało przez uchylne okno
a ptak śpiewał w koło to samo

zamyślony usypiam zmęczony
jak dzień który nie ma końca
zapadam w siebie natchniony

zamyślony opadam powoli
a powieki ciężkie jak zasłony
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie