w ramionach kosmosu

Od siebie
przytulone wejrzenie do mojej
przepoconej klatki piersiowej
pod skóra serce co żyje
tęskni bijąc w rezonansie
miłości nie brakuje w nas

w pokoju spokojnie otuleni
płaszczem wzajemności
całkiem sami w ciszy

czas nie budzi uniesień
wiatr lekko drga we włosach
wpada przez otwarte okna

na wieki razem na zawsze
w prawdzie w nieładzie wszechświata
gwiazdy blade błądzą samotnie
w teatrze ciemnych marzeń

wszystko wydaje się jasne
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 5 lat temu
Otuleni płaszczem wzajemności....
Ujmujące:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie