w pokoju zwierzeń

tak sobie siedzę w pokoju
myślę że przyjaciel czas jesienny przepadł
pozostawił na alei mokre zbrązowiałe liście

coś mnie trzyma za dłonie
uwolnić się nie mogę
myślami siadam przy starej lipie
grajek z fujarką gra i śpiewa o starych drzewach
zabiera mnie w otchłań przeznaczenia

deszczem malowane dni mokną za oknem
w sercu zakwitłem dobrem z miłości

wszystko dobre co się dobrze darzy
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie