w parku

Wspomnienia
idąc wieczornym chłodem
w parku spotkał mnie miłości blask
nabrzmiała mina wesołe spojrzenie
dotyk łyk wina piękna to dziewczyna

do kosza wyrzuciłem wszytko co mnie
omotało wszystkie smutki niezałatwione sprawy
życie stało się proste w sercu zakwitło to co gniło
zrozumiałem że życie w parku się zaczyna

wspiąłem się dotykając szczytu
poukładałem w szufladzie wiersze
na lepsze i mniej oczywiste
wskazałaś mi drogę którą wędrujemy
w wyobraźni słowa wszystko tak jasne
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
ad kosz :) wszystkie omotane smutki... niech żyje miłości blask w parku.... :)
Helen 8 lat temu
Haj Jaro:):)
jaropasztii 8 lat temu
Dzięki...pozdrawiam...:-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie