w Bieszczady albo gdzie

Melancholia
jakaś siła pcha mnie w Bieszczady
bo tam diabły bardziej uśmiechnięte
szczyty wesołe zielone całe

a Bóg kocha nas

gdzie dziewczyny i chłopaki
tańczą we mgłach skąpani po pas

odchodzę w dal
odpływam stąd
mam dość tego miasta
mam dość tego smrodu


a Bóg kocha nas

gdzie dziewczyny i chłopaki
tańczą we mgłach skąpani po pas

z Połoniny starzec dźwiga
kapelusz pełen grzybów
kup
daj o sobie mieszczuchu znać

za trud daj wiary znak
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ogród 8 lat temu
No i git
D
donata 8 lat temu
oj smrodzik z kominów nie zniknie aż do wiosny ,lekki relaks wszystkim dobrze robi.
wielobarwna 8 lat temu
Tak bym chciała po tych połoninach poszwendać się, poczuć wiatr we włosach i posłuchać ciszy bardziej kolorowej tej jesieni... chyba?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie