upojony mieni się szkiełkami

Od siebie
upojony dniem
budzę sny ledwo żyw
prawie bardziej martwy
rozjechany ptak

ciężkie powieki dźwigam
nade mną twój wzrok przyciska do podłoża bardziej
pora wstać wyleczyć się tym co struło
odnowa biologiczna żal za dupę ściska
wyciągam pięć złotych nie będzie na papierosy

wychylam dzień gorzki sen
za sklepem cień nie spocę się
dziewczyny które kochałem
tez kochać chcą lecz nie mnie

mija dzień za dniem
z marskości,a wątroby starzeję się
noc wygania sklep zamknięty jak mój mały świat
przykrywam się starym kocem
nie jestem sam z boku sierściuch mruczek
2 2
32 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 10 lat temu
a skąd masz na internet, ?
jaropasztii 10 lat temu
sprzedał em butelki....pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie