upijam wino ze swoją kobitą

Melancholia
przecież wiesz że
nasze miłość
przestała raczkować

jesienią we dwoje jak sowy

teraz tyle zamieszania
zamieniamy samochody
na ciasne wózki dwukółka

ciepło pozostało na widokówkach
piasek przesypuje kolejny rok
dzieci są w swoich domach
starość buduje zgodę
choć nie czerpię wolności
wiejącej z zachodu ni wschodu

kocham nas dwoje
pomaga prusakolep
wyczekiwaniu na kolejne święta
upijam wino ze swoją kobitą
trzymam nogi w galarecie
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie