umarłem w sobie

O sobie
umarłem kilka lat temu
by powstać
by zbudzić się ze snu

żyję dla innych by nieś śmiech z samego siebie
na polewkę by ubawem być dla was
niosę radość w kieszeniach
umieram każdego dnia po kilka sekund dziennie
teraz kochają mnie jutro przybiją do drzewa
tak jak chcą śpiewam

teraz zmykam połknąć kilka tabletek
by wrócić do nieba
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie