udławiłem się nią

O szczęściu
zachłysnąłem się młodością
kasłam po dziś dzień


jest wolnością jak nocny przemarsz przez rynek
gdy świt do domu wygania

dławię się nią

nie przechodzi jak ból
jak słona woda nie rozdzielę jej
synteza trwa
wśród traw widać tylko młodej dupary czar

piękny kraj młodość zakwitnie
kolejny raz
zanurzę się w płatkach kwiatów holenderskiej szklarni
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie