trzydzieści siedem

Od siebie
kilka pożółkłych zdjęć
nasze wspomnienia
odbite gdzieś w pamięci
na starej taśmie zmieszane głosy
twój śmiech w mych uszach

trzydzieści siedem to nie wyrok
dębową laską nie podpieram losu

z perspektywy kilku lat wspominam
podsumować życia bieg

zmieniło się oblicze
czas płynie dzieci razem z nim
toczę poczciwy żywot jak żuczek
lampka wina i pocałunek
to czego brakowało dziś
na tyle było by
chodźmy teraz spać
by wyśnić dni takie jak ten
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pańcia 12 lat temu
Heh, 37! Młodzieniec! ;) zdjęcia nie zdążyły pożółknąć. ;) i mała uwaga - albo oblicze, albo twarz.
jaropasztii 12 lat temu
niech będzie oblicze.dzięki zwrócenie uwagi.pozdro pańcia
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie