to co nam

głowa wypełniona istotą myśli którą pielęgnujesz
nie mów nic twój głos pełen miłości
mam w sobie drobny grzech
co skrywam gdzieś głęboko
choć brakuje sekretnych miejsc

bezbronny

odczytujesz po słowach gestach wzroku nie schowam
przykro mi ale co mam zrobić
muszę iść nie grzesząc słowem ani czynem
wiara w ciebie daje siłę napędza motor

ulice już śpią idę szlakiem betonowych osiedli
kilku łobuzów znam spokojni chłopcy
bez celu i perspektywy na przyszłe chude dni
na lepsze życie

zielarze

praca nie lubi ich tak mocno że czasem posuwają się na włam do serc młodych kobiet
każdy sponsoring mile widziany pielęgnują pozoranci
uciec nie potrafią spod matczynych skrzydeł
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie