ten sam

O sobie
na kolanach przed Tobą
nie znam cię ale wiem że
Ty mnie lepiej niż ja sam
słaniam się każdego dnia
strach puka do okien

każdy dzień to prośba
spokojne chwile o nie proszę
nie omijaj
z uporem osła proszę Cię
wysłuchaj daj chleba
nie ma przebacz
dzieci rosną ja się starzeję
co zrobić by pamiętały o ojcu

omijam miejsca złe
na kolanach przed Tobą
daj znak

kilka chwil
kilka spraw
na plecach czuję ich bat

wychwalam imię Twoje
jest wielkie trwa na wieczność

robakiem ja nie zabijaj

tyle piękna tyle szczęścia
nie omijam obojętnie
chwalę Twoje dzieło
łzy w promiennych uśmiech ślę do nieba

łączę się z siłą kosmosu
by być częścią nieskończonego ego
by stać się pustacią
na podobieństwo boską

wierzę nie usycham
cierpię i kocham

wybacz
ukarać
nie zabijaj
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie