ten nasz świat

O szczęściu
w świecie iluzji i złudnych poranków
budzą się troski i nadzieje

wiatr zimny ze wschodu
z zachodu przewroty zamiecie
wolność i niewola w jednym

windują nas do nieba w podróż w jedną stronę
w kierunku gwiazd unoszą słowa modlitwy Ojcze Nasz
w dłoniach splamionych kłamstwem
obłudne fałszywe twarze zmarszczone czasem

tatuaże wymarzę wymaluję mury
idą dni których nigdy nie było
tutaj szczęścia nie zaznam
za szczęście trzeba zapłacić
nie zamierzam tracić
na wieko zbieram by w nogi choć było ciepło
na wieko z solidnego dębu

wybór nie będzie gorzej bo nie może
lepiej nie będzie chyba że na drodze
ale też nie obserwacja na około
komuna w nowym wydaniu

nie głosuję w domu przyjemniej
nie lubię tej czy innej gęby
nieprawda niewiedza
przede mną jedni kradną
szybko się bogacą fajny świat

prawo po stronie silniejszego
biedny nie ma szans
życie w kredycie do końca dni
taka mini ratka nie zapłacisz znajdą po nitce DNA

nie ma wyboru biednym nie wolno się rodzić
najlepiej utopić w stawie lub w wiadrze
szczęście nie nadchodzi
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie