sztuka spadania
spadam trzyma mnie powietrze
na rauszu nie pierwszy raz
słyszę jak śpiewają świerszcze
spadam z ławki na szary bruk
jak mogłaś wódeczko
schlać mnie w kilka chwil
czysta jak powietrze kocham cię
ty jedyna dajesz szczęście
na rauszu nie pierwszy raz
słyszę jak śpiewają świerszcze
spadam z ławki na szary bruk
jak mogłaś wódeczko
schlać mnie w kilka chwil
czysta jak powietrze kocham cię
ty jedyna dajesz szczęście