spotkanie starych dusz
droga o dwóch końcach
na jednym z nich byłaś ty
połączył nas przypadek
może tak miało być
może to ten czas
wszystko rozwiał wiatr
prysł czar zgasła iskra
ogień w ognisku
zalany przez deszcz
dalej w świat poszedłem
nie patrząc w tył
wróciłaś do siebie
nigdy więcej nie ujrzałem ciebie
może lepiej bo kiedyś
zgaślibyśmy za daleko
zbyt piękne by się ziściło
szczęście może
zamienić się w proch
pokryci prochem ziemi
błądzimy a może czas połączy kiedyś nas
na jednym z nich byłaś ty
połączył nas przypadek
może tak miało być
może to ten czas
wszystko rozwiał wiatr
prysł czar zgasła iskra
ogień w ognisku
zalany przez deszcz
dalej w świat poszedłem
nie patrząc w tył
wróciłaś do siebie
nigdy więcej nie ujrzałem ciebie
może lepiej bo kiedyś
zgaślibyśmy za daleko
zbyt piękne by się ziściło
szczęście może
zamienić się w proch
pokryci prochem ziemi
błądzimy a może czas połączy kiedyś nas
na uśmiech jak i złość
tak kartki nie jedne zniszczysz
jak niebo niszczy nie ziemię
a na ziemi człowieka
lecz mostu nie zniszczy
choć będzie ruchomy
liny ma mocne i wytrzymałe
i choć Tajfun nim trząś będzie
odwagą po nim przejdziesz
wiarą i silnymi dłońmi
jak nocą tak dniem
na oczekiwanie szczeście
bez frasobliwości a sercu miłości
powiesz,dziwny to sposób
ale bardzo skuteczny
bo ma wiarę,że świat połączy w:)