spojrzenia

Od siebie
dzień odchodzi
nocy cień dotyka mych dłoni
w oczy czarne jak węgiel zagląda księżyc
czas mija leczy rany kiedy się spotkamy

nie umiem odpowiedzieć na kilka prostych pytań
gwiazdy wysoko
koronkowa noc usypiam lekko zachwiany

cieszy mnie kilka rzeczy załatwione sprawy
z nowym krokiem ciepłym rokiem
uciekam spod skrzydeł mamy

w oknach sąsiedzi bezwstydne spojrzenia
nieszczere życzenia słowa jak zdrada

czekam na ciebie kobieto jak rzeka
czekam na wydartym brzegu

nurt prędko zabiera myśli skupione w jednym słowie
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie