słyszę krzyk

Od siebie
kolor niebieski uderza mnie
w tle kręci się gwiazdek pęk
na kamerach widzą aktorski kunszt
jak żyć by się przestać bać

kary segregacja oni my
ukrywa mnie noc głęboko wewnątrz
zamknięty w sobie znikam
na jakiś czas odchodzę na bok

schowane wspomnienia
w głowie film oglądam go
zacieram ślady opada pył
kończy się świt zaczynam być

wykrzyczeć pragnę
wyrzucić z siebie ból
uderzam o stół
słowa ranią zimne sztylety
śnij dobrze ci
życiem zajmę się
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 6 lat temu
A co was tak uderzyło koledzy w tym wierszu proszę o interpretację twardogłowi znafcy pisma pisanego lub rytego .głodne tygrysy , bękarty...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie