słyszę kroki polnej drogi

Natura
idę drogą polną
dookoła susza trawi wnętrze

zboża pachną chlebem
maki przekwitają powoli
czerwone dywany
orzeł śledzi każdy mój krok

na łąkach konie pasą brzuchy

kłaniam się ludziom pracującym

idę przed siebie podpieram kijem szczęście
uwierają buty w gardle suszy

słonko w zenicie spogląda pewnie

przed nocą rozbiję w lasku namiot
zjem trochę wspomnień
mlekiem popiję resztę
spocznę chcę więcej

żaby śpiewają żabie piosenki
co można chcieć
gdy gwiazdy widzą wiele
pytam się ich czy dalej iść

słyszę kroki polej drogi
świtem gdy odpoczną nogi
ruszam do wnętrza siebie
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Nieźle Jarek:))))) prawdziwy oddech.....
jaropasztii 11 lat temu
dziękuję i piszę dalej:)pozdrawiam kochani!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie