skrępowane dłonie

O życiu
choć raz wpaść w sidła miłości
mieć GPS-em skrępowane dłonie

co spotka cię więcej w drodze ku męce

przed ołtarzem stres zżera
mikrofon kilka słów prawdy
jeszcze komunia łyk wina
odchodzisz z marszem Mandelsona

sypią ryż na szczęście

na ręce cię wezmę przez próg w podzięce
że cię mam na dobre i złe
w chorobie i w szczęściu

za dziewięć miesięcy
rodzi się mały człowiek
przytul do piersi
dopilnuj
twoja kobieta zajmie się domem

w pocie czoła zarabiasz na chleb
po pracy piwo z kolegami
żyj skromnie życie to nie sen
3 2
37 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 12 lat temu
ok, taka proza życia, czas dorosnąć, ale po co ten wiersz? moralizatorsko, ostrzegawczo? Cholera wie! Wystarczy obejrzeć jakiś wall na fb, i masz w pakiecie, status małżeństwo' dzieciak i na koniec divorce party Ostatnie, lepsza impreza niż ten Twój opis :p
jaropasztii 12 lat temu
po co te pretensje
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie