skrawek tęsknoty

O sobie
telepatycznie widzę błękit w oczach
słowa zbędnością wyrażają cię
postać nade skromna podoba się

wyjeżdżam na jakiś czas
wyobraź sobie ciepło na dłoniach
dotyk w pamięci smak ust

wzajemności brakiem zastąp ciepłą czekoladą
wracam przez jeden długi dzień
droga skrócona w obliczu wieczności

rozpływamy się w myślach
czuły jeden gest jedno słowo

będę wiatrem wodą
objąć cię w ramiona
usnąć tak na jeden rok

kocham rozpuszczony we włosach pośród tańcu
odliczam kroki rytm bitem na skroniach

bez ciebie znikam zapadam się pod gruntem
wspominam lato boso było nam
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie