składam się
złoto gdy milczymy
o sobie nie mówimy
nie narzekamy
nie cofamy się w tył
co było niechaj nie wraca
dusza kryształem
w przestrzeni chaos
wypełniania wyobraźnia
spojrzenia skrzyżowane
słowa w gardle
utkwiły jak w rzece mokry kamień
nieśmiałe ruchy
brzuch ciepłem oblany
nogi smukłe filary
w oczach zatopiony bursztyn
wytrzymać nie potrafię
tracę smak nie śnię
w czerni noc
pierwszy krok może się nie spalę
o sobie nie mówimy
nie narzekamy
nie cofamy się w tył
co było niechaj nie wraca
dusza kryształem
w przestrzeni chaos
wypełniania wyobraźnia
spojrzenia skrzyżowane
słowa w gardle
utkwiły jak w rzece mokry kamień
nieśmiałe ruchy
brzuch ciepłem oblany
nogi smukłe filary
w oczach zatopiony bursztyn
wytrzymać nie potrafię
tracę smak nie śnię
w czerni noc
pierwszy krok może się nie spalę
ale nie żółta
a diamentowa
jest w białym złocie
choć nie każda
jak ciało
które to spalić się chce
i w mig prochem się stać
ale czy swoim?
jak też właśnie
ktoś brawo bije
kiedy inni się szeleści
a to nie drzewo
które krzyczy Halo
bez odzewu w:)