samotność przy kawie

Melancholia
samotność w środku
boli bardziej niż ząb
cisza wypala w duszy pergaminowe sumienie
cienką nicią szyte dni obrazem tego co przeminęło

drugi człowiek odszedł bez słowa
smutny świt bez perspektyw
usta otwierasz
rozmawiasz z kotem

tyle do powiedzenia
ciebie nie ma
brakuje dąsów wyrazu twarzy

zmarszczek zliczyć nie umiem
tyle ich wokół
bogaty z bagażem czasu
z tęsknotą w sercu przy oknie wlepiony
konam
wszystko podobne
każdy inny dzień mieniie się tęczą kropli łez

nikt prócz listonosza czasem kominiarz
zamieni słowa w nadzieję
ty masz swoje podziel się kromką dnia
przecież zrozumiem niechęć
podejdź
kawa z tamtego roku nie wystygła
czekam
miłość jak rzeka wysycha zawsze po lecie
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 9 lat temu
wszystko
to brednie... :(
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie