Reksio

O sobie
mój Reksio wspaniały rower
dwa pedały kilka szprych
wygodne siodło czułem się na polnej drodze
niczym kowboj z Teksasu ale byłem stąd

pędziłem bydło w dłoni bat od dziadka
sztywno trzymałem kierownicę
oporne krowy wchodziły w szkody
ojciec mi dał kilka klapsów a ile gadaniny
do dziś boli głowa

mały człowiek z obowiązkami pastucha
takie było lato osiem cztery
gorące poty mokry cały
w koszulce z Canady
od brata babci który uciekł przed szkopami
zamieszkał
by nie zapomnieć słał listy i paczki

liść klonu na mej koszulce wiele znaczył
myślałem ile jeszcze pracy gdy wbijałem pale
zaraz w łąki po siano gorąco słonce grzało
przypiekało plecy młode spracowane dłonie

pachniał czas jakby inaczej
było ciężko ale dużo się śmiało
oddał bym kilka lat by powrócić tam
nikt teraz mnie nie chce
nikt nie wie gdzie jestem nikt nie zapyta

odizolowany od prawdy każdy piękny każdy ładny
po prostu same wkoło gwiazdy świat gładki

nikt nie powie wróć w d upę ch wam
tylko Reksia żal w komórce stał
2 2
32 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
...ach świat dzieciństwa, jak pięknie jest tam czasem powrócić, pozdrawiam :)
DARTANIAN 110 10 lat temu
Bardzo duży plus dla ciebie za pamięć o swoim pierwszym rowerze Reksio to był świetny rower dla dzieci
Pozdr
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie