Ręce opadają

Od siebie
W pamięci pejzaże odbite kalendarze

Ślady na wertepach jasnych klifów
Samobójczych nieudanych prób
byle rzucić się w wir życia
odbić się od dna skalistych rzeźb

wciąż biec na podwójnym oddechu
W ustach pełno słów krzyk na ustach
a przed nami chaos wojny zgrzytanie

nic pewnego w zielonych oczach
Człowieka marnego w obliczu złego

Bo ktoś rozkaże walcz przeciw bliźniemu
1
67 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
...Miłuj bliżniego swego jak siebie samego
jaropasztii 3 lata temu
Właśnie tak należy się miłować
leopard 2 3 lata temu
zjadłem swoją tylną lewą łapę jądra i penisa z miłości do ciebie :)
gizela1 3 lata temu
...a hm?... ile masz w owym penisie centymetra?
leopard 2 3 lata temu
4 w spokoju a 8 w znoju! :)Dp
gizela1 3 lata temu
...to bardzo ładnie z twojej strony że tak masz
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie