przypadkiem

spotkałem ciebie
na dworcu w Krakowie
spotkałem się nasze dłonie
nic nie mówiłaś
również nie mogłem nic powiedzieć

nasz pociąg
przypadkiem pędził
w tym samym kierunku
jak wspaniale mieć przy sobie
kochaną osobę którą przypadkiem
spotkać się wypadło

pędziły koła
szept twoich słów pieścił uszy
widziałem jak mi zazdroszczą
jak mi zależy tuliłaś się w ramiona
moce jak głaz
nam siebie jest za mało

nazwałaś mnie mój miły
bo nie znałaś mego imienia
powiedziałem skarbie
to ci się spodobało

pocałowałem cię po raz pierwszy
serce w piersi pikowało
a mi było mało
2 1
22 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
czasmi przypadkowy przypadek cudowną chwilę daje w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie