przemyślenia

O wierze
bądź niepojedzony bo
nigdy się nie nasycisz
syty duch to siła

wiara przetrwa niemożliwe
ominie pożary ominie głód

miłością Boga nakarm mnie

wewnątrz zakwitło dobro
ziarno w niebie jak kwiat na parapecie

błogosławieni wybrani
zwiedzeni umrą
wybrani przez śmierć
ucieknijmy stąd najdalej wieczność

świat upada na kolana
zmieszane dobro ze złem
czarne z białym
wypływa oliwa sprawiedliwości

prawda i fałsz
powielane od wieków
w zakłamaniu w nieprawdzie
dokąd prowadzą mnie czarne karły

kwiat róży pachnie kolce ranią
kontrast piękna i brzydoty
na wszystko amatorzy

pomagaj dobrym i złym
będą kochać cię
zaufają
obdarzą szacunkiem

jeśli zapomniałeś o czymś
nie cofaj się nie oglądaj
nie patrz wstecz nie bądź
słupem soli

przeszłość nie najważniejsza
lepszy nowy dzień
żyj dopóki starczy sił
uśmiechnij się do napotkanego człowieka


słowa Boga na ustach
zaschło w gardle gdy
poniewierają symbole religijne
pustoszą kościoły
bluźnierstwem na ustach
nienawiść w sercach zamieszka
świat na krawędzi tak zostanie
od przepaści jeden krok
do przodu nigdy wstecz

spotkamy się na skrzyżowaniu
odjedziemy w różne strony
z myślą co można jeszcze zepsuć

oto człowiek
zniszczył wszystko co dobre
ludzie pogrupowani na dwie części
jak dwa różne klucze łabędzi
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie