prezent

Miłosne
podaruję na dłoni uśmiech
szczęścia odrobina wystarczy
nakarmisz nią sny

kochać nie grzech jak szaloną noc
zburzonej jak szampan

cichymi krokami jak zawsze
powoli zbliża się zmierzch

śpieszę się na pociąg do gwiazd
szansę dasz pełną garść
nie wypuścisz z ramion

będziemy starzeć się w chacie na kurzej łapie
nakarmię cię cukrową watą
uciekniemy przed świtem

nikt nie może się dowiedzieć o sekretach
w kieszeni zagnieździły się jak szare myszki
podaruję ci to co we mnie brzmi
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

elsaella 13 lat temu
przeczytalam kilka razy i podoba mi sie.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie