prawda

Od siebie
dogasa znicz
umarło sumienie
na nic płacz dziecka

żyjemy jakby obok
ślepi znieczuleni
z prochu Ziemi

cierpliwie
kocha nas boskie oko
łaskawie
prosi nikt nie słucha

głucho tu
w oddali kroki wasali

wracamy do domu
czuć ulgę wytchnienie

przebacz póki my żyjemy
na urwiskach myśli

ludzie niosą
w zakrwawionych dłoniach złe nasienie

tak łatwiej

miłości nikt nie rozumie
nikt jej nie ma w sercu

walka drogą wygrywa lepszy

zabij mnie
nie umieram

wsadzam gdzieś oracje nawiedzonych sługusów
prawda po jednej stronie
słowa nie zmienię
5 5
77 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ciezjem 9 lat temu
Zdecydowanie dzisiejszy dzień nie służy autorowi. kocha nas boskie oko,na urwiskach myśli,ludzie niosą
w zakrwawionych dłoniach złe nasienie, wsadzam gdzieś oracje nawiedzonych sługusów
prawda po jednej stronie- metafora potrafi osiągnąć taki poziom patetycznego nadęcia,że popada w śmieszność. Szlachetna intencja kontestowania zastanej sytuacji i wyrażenia twardej postawy walki o dobro grzęźnie w satyrycznym wydźwięku tekstu.
jaropasztii 9 lat temu
nie wiesz nawet o czym jest wiersz..nara..i pisz o wierszu nie o tym co czuję i jaki mam dzień..
jaropasztii 9 lat temu
takie komentarze znam od 2006 roku..nie wzruszają mnie...
ciezjem 9 lat temu
I dlatego utknąłeś w 2006 roku, okopałeś się i choćby nie wiem co niczego się nie nauczysz, nie będziesz lepszy i już! Pogratulować postawy. Na złość mamie odmrożę sobie uszy. Tylko ja nie twoja mama,żeby uszu żałować. Dla mnie to w zasadzie nawet perwersyjna przyjemność, bo jest się z czego ponabijać, a śmiech to zdrowie.
jaropasztii 9 lat temu
Wielkie dzięki Ef.pozdrawiam ...
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie