popołudnie w niedzielę

Od siebie
jestem sam
tutaj na kwadratowej posadzce
na starym materacu

wokół ciemno dotyka mnie zimno
marzną uszy i opuszki palców
zakopany w kocu
przytulam się do ściany


nie zawsze trzeźwo myślę
potykam się o puszki i niedopite browary

zdarza się czasem
że wyspany ruszam w miasto
wtedy dzwonię do mamy

gdy radośnie serce bije
jak na kościele dzwony
zadowolony
wstępuję do baru mlecznego na rogu
zjadam cztery pierogi z okrasą

zdarza się czasem
że wyspany ruszam w miasto
wtedy dzwonię do mamy

syty i pojedzony zawsze myślę
że to popołudnie w niedzielę
nic bardziej mylnego to dopiero środa
dużo zdarzeń i spraw do załatwienia
terminy minuty godziny gonią
nie załatwię wszystkich mniejszych i większych spraw
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 8 lat temu
nie zawsze trzeźwo myślę
potykam się o puszki i niedopite browary

objaw jakiegoś dołu
dowodem jest to

erminy minuty godziny gonią
nie załatwię wszystkich mniejszych i większych spraw
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie