pokonać siebie

Melancholia
gdy już pokonam wszystkie przeszkody
wiatr osuszy z policzków łzy
stanę nad krawędzią rozprostuję ramiona
jak ptak poszybuję w przestworza

niebo woła posłuchaj cichy szept
dobro co w sercu kryję jest ziarnem
pokarmem duszy nie jest ciemność
czym mnie jeszcze zaskoczysz

sprawiam ci przyjemność zostań tą jedną
na zielone pastwiskach pójdziemy wolno
w swój wymarzony świat niczym anioły
zielenią utuleni uśniemy pod drzewem

kocham cie jak miód na chlebie popity szklanką mleka
5 2
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
tak się nam zdaje,iż ciemność przed kroczy,jak nocą śpiewa ptak,zawsze jasnością pod powieką jest,ten co bardzo kocha,
jak owcza wełna nagie ciało gryzie,tak ty słodko całujesz,tylko motylice w oczy wpadają,w zyciu słowa sa jak oczy,niektórym motylice w nie wpadają,dlatego mają je podpuchnięte na których obrzęk powstaje jak w sercu któremu mieta pomoże czy rumianek a na chlebie miód popity ciepłym mlekiem nawet bawarką w:)))::)
Helen 11 lat temu
O ho ho na słodko:)))) fajnee wyznanie na końcu:)))
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie