Płynie czas wśród traw

O sobie
zwierciadła pełne szkła
lustrzany świat odbity w oczach
potrzaskane dni pełne nas
drzwi wysoki próg na nim ty

klucz łabędzi na niebie zastygły w miejscu
schody w oknach smutek jak szary słup

młody las ciasno a my wciąż na jagodach
kłopoty młodych jak powódź na zachód

wypływa dzień wśród traw
na dłoni czas zwiędłych traw
Jeruzalem wciąż czeka
ostatni Żyd zbawiony przez Boga człowieka
4 0
22 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie