pies

O zwierzętach
chciałem być twardy wstąpiłem do armii
z sercem w dłoni z duszą na ramieniu
okopałem sny w szańcu z łańcuszków łez

mama powtarzała nie dla ciebie ten chleb
odważny z karabinem w dłoni
wróciłem do domu jak skruszony pies
który nawet na rozkaz nie chce jeść
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie