pejzaż jakby inny

O życiu
idę nietrzeźwym krokiem
droga prowadzi donikąd

łykam z butelki krople
trochę wina wystarczy
by zapomnieć o istnieniu

każdy dzień taki sam
wychodzę z siebie
wychodzę z ram

pod sklepem pejzaż jak z żurnala
kilku żuli bełkocą
nietrzeźwy nie jestem inny

obsikane nogawki świadczą
o dawce napojów wyskokowych
wlewam w siebie mówią że wolność
zniewolony otrząsnąłem się w porę
porzuciłem precz mamonę
nie piję tak jak lubiłem
3 2
37 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
też kiedyś w biegu piłam prosto z gwinta bo strasznie zmarzłyśmy nogi nam odpadały a żule jak to żule nie miły widok mają ale są bardzo grzeczni wręcz przeciwnie niż ci co są na poziomie w:)
ryty 12 lat temu
junacy do pracy, a chłopacy pod skle;p ;p
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie