patrz za oknem

Melancholia
dzielę przestrzeń między oknem balkonowym
a lasem zielonym żółtym płodnym
parking wypełnia pustka pasem asfaltowym

na wardze papieros dym wciągają pęcherzyki płucne
natleniony kaszel duszności sąsiad szydzi zapal sobie

szum za oknem zaprasza na spacer
wśród zielonych sosen ciemnych świerków

powietrze czyste przejrzyste jak w szklance denko
gęsto w objęciach wiatru nie myślę o tęsknotach
oplata krótkie włosy siecią pajęczyn

dzień wlecze sny zabrane świtem
obejrzyj się za siebie świat w końcu się śmieje
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie