oto człowiek

jestem miłym człowiekiem
kocham życie
ono nic nie zmienia
stworzony by kochać cię
odpływam dotykam nieba

zakochany wieczorem
umieram
rodzi się wiersz
rodzi nadzieja

całujesz usta
dotykam mokrych włosów
dobrze czas upływa
głodny wrażeń
znikam na jakiś czas
w przestrzeni wolny
ślady zacieram

mówisz że musisz już iść
idę za tobą uśmiechnięty
do piekła
do nieba

w okno spoglądam
widzę gwiazdy widzę ludzi
smutek na ich twarzach
martwi mnie

dlaczego człowiek
ucieka przed człowiekiem
odnaleźć siebie wewnątrz niepoznanego

rozpuszczam włosy na wietrze
odbiegam od sztywnych reguł
przez serce widzę świat
odbicie lustrzane nie starszy mnie

nie przeklinam dnia
w którym się urodziłem
to była niedziela
a ja tak kocham sobotę

lubię się bawić jak dziecko
cieszy mnie wszystko co piękne
wszystko co dręczy ucieka

przeganiam szare kolory
niepodobne do szczęścia
umieram z radości
rodzę się w innym świecie
goły i wesoły jednak wyzwolony

powstaję z kolan przed tobą
dla ciebie wszystko
w domu w kwiatach z piwonii
w rogu pająk na szczęście
2 2
32 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 5 lat temu
Fajny nastrój wyczarowałeś.....:)
jaropasztii 5 lat temu
Dziękuję Brzozo i tobie Kris.Pozdrawiam:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie